Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Ukraińskie Dowództwo Operacyjne "Południe" odnotowuje, że Rosjanie próbują doprowadzi...
Zełenski w wieczornym wystąpieniu oświadczył, że Rosja "koncentruje siły i środki, by ponownie zaatakować masowo ukraińską infrastrukturę". - Przede wszystkim energetyczną - podkreślił
Prezydent Ukrainy podkreślił, że obecnie dostaw prądu pozbawionych jest ponad 4,5 mln odbiorców.
Takiego rzędu deficyt w dostawach prądu ma zanotować w poniedziałek Ukraina
Doradca Joe Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego, Jake Sullivan, który w piątek odwiedził Kijów i zapewniał władze Ukrainy o "niezachwianym poparciu" Waszyngtonu dla Kijowa, miał odbyć poufne rozmowy z przedstawicielami władz w Moskwie, których celem jest uniknięcie dalszej eskalacji - podał w niedzielę "Wall Street Journal".
Informacja o tych rozmowach pojawiła się po doniesieniach o tym, że Waszyngton apeluje do Kijowa, aby ten zasygnalizował otwartość na rozmowy z Moskwą.
Czytaj więcej
Współudział Iranu w rosyjskim terrorze powinien zostać ukarany - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Tymczasem doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak, napisał na Twitterze, że Ukraina "wytrwa" pomimo ataków Rosjan na infrastrukturę energetyczną. Dodał, że będzie to możliwe dzięki wykorzystaniu obrony przeciwlotniczej do ochrony infrastruktury energetycznej oraz "zoptymalizowaniu" zużycia prądu.
Sergiej Kowalenko, dyrektor generalny spółki energetycznej YASNO, która dostarcza prąd do stolicy Ukrainy, napisał na Facebooku, że w poniedziałek deficyt w dostawach prądu na Ukrainie sięgnie 32 proc.
Mer Kijowa Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców stolicy, by "rozważyli wszystko" w tym najgorszy scenariusz, który zakłada przerwanie dostaw prądu i wody do Kijowa. W telewizyjnym wywiadzie Kliczko podkreślił, że mieszkańcy stolicy powinni rozważyć w takim przypadku wyjazd do rodziny lub przyjaciół poza miastem.
Jarosław Januszewicz, gubernator obwodu chersońskiego alarmuje, że Rosjanie zniszczyli ok. 1,5 km sieci energetycznej, odcinając dostawy prądu do Berysławia. "Wygląda na to, że w Berysławiu nie będzie prądu, dopóki nie zostanie on w pełni wyzwolony" - napisał Januszewicz na swoim kanale w serwisie Telegram.