Jak informuje Korea Południowa, pociski przeleciały około 130 kilometrów na wysokości około 20 kilometrów.

Korea Północna wystrzeliła w tym tygodniu serię pocisków, w tym prawdopodobnie nieudaną międzykontynentalną rakietę balistyczną (ICBM), ściągając na siebie potępienie Waszyngtonu, Seulu i Tokio.

Wystrzelenie rakiet wzbudziło spekulacje, że Korea Północna może być gotowa do wznowienia prób jądrowych po raz pierwszy od 2017 roku.

Sobotni start następuje w momencie, gdy Stany Zjednoczone i Korea Południowa zakończyły sześciodniowe ćwiczenia Vigilant Storm.

We wspólnych ćwiczeniach wojskowych uczestniczyło około 240 samolotów wojskowych i dwa amerykańskie bombowce strategiczne B-1B.

Pjongjang zażądał w piątek od Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej wstrzymania "prowokacyjnych" ćwiczeń lotniczych. 

W środę Korea Północna wystrzeliła rekordowe w ciągu dnia 23 rakiety, z których jedna po raz pierwszy wylądowała u wybrzeży Korei Południowej.