Reklama

Duże problemy z prądem w Kijowie nawet przez 2-3 tygodnie

Naprawa systemu energetycznego uszkodzonego przez rosyjskie ataki zajmie stolicy Ukrainy co najmniej dwa do trzech tygodni - powiedział w piątek mer Kijowa Witalij Kliczko.

Publikacja: 28.10.2022 19:02

Chreszczatyk – główna aleja Kijowa

Chreszczatyk – główna aleja Kijowa

Foto: AFP

amk

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 247

W piątek w związku ze znacznym niedoborem energii elektrycznej – od 20 do 50 proc. – miejski system zaopatrzenia w energię działa w trybie awaryjnym. W związku z tym we wszystkich obszarach stolicy dopływ prądu jest czasowo wyłączony.

"Jeśli nie wydarzą się sytuacje awaryjne, specjaliści Ukrenergo mają nadzieję, że w ciągu 2-3 tygodni zlikwidują deficyt spowodowany atakami rosyjskich barbarzyńców na obiekty infrastruktury krytycznej" - napisał na Telegramie mer Kliczko.

Miasto robi wszystko, co możliwe, aby oszczędzać energię elektryczną. Na wielu trasach miejskiej komunikacji zbiorowej trolejbusy zostały zastąpione przez autobusy. Jednocześnie nie ma w planach zatrzymania metra.

Mer Kijowa zaapelował do mieszkańców i przedsiębiorców do zmniejszenia zużycia energii elektrycznej.

Reklama
Reklama

"Istnieje ryzyko poważnej przerwy w dostawie prądu, w której brak zasilania może prowadzić do jeszcze większych konsekwencji i jeszcze większego przestoju. Dlatego niezwykle ważne jest oszczędzanie, aby tak się nie stało" - napisał Kliczko.

Konflikty zbrojne
Unia Europejska uznała irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną
Konflikty zbrojne
Wyborców Donalda Trumpa poproszono o wskazanie celu następnej interwencji militarnej. Oto wynik
Konflikty zbrojne
Donald Trump grozi Iranowi. USA wysyłają lotniskowce na Bliski Wschód
Konflikty zbrojne
Ilu żołnierzy traci Rosja, by zająć kilometr kwadratowy Ukrainy? Nowe szacunki
Konflikty zbrojne
Jak Władimir Putin walczy z Ukraińcami zimą i mrozem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama