Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 230

ISW ocenia, że mimo ogłoszenia przez przywódcę Białorusi, Aleksandra Łukaszenkę 10 października, iż na terytorium Białorusi zostanie rozmieszczone zgrupowanie sił Państwa Związkowego Białorusi i Rosji, to atak od północy na Ukrainę pozostaje mało prawdopodobny.

Jak czytamy Regionalne Zgrupowanie Sił Państwa Związkowego to formacja w skład której wchodzą żołnierze rosyjskiej i białoruskiej armii, której celem jest obrona terytorium Państwa Związkowego Białorusi i Rosji.

Czytaj więcej

Zełenski: Można żyć 70 lat i nic nie zrozumieć. Nie zastraszycie Ukrainy

"Łukaszenko stwierdził, że rosyjski prezydent Władimir Putin i on zgodzili się 7 października na (...) 'rozmieszczenie rosyjsko-białoruskiego zgrupowania 'w związku z eskalacją na zachodniej granicy Państwa Związkowego" - czytamy w analizie ISW. Think tank zauważa jednak, że Łukaszenko nie podał szczegółów dotyczących np. liczebności zgrupowania - stwierdził jedynie, że tysiące rosyjskich żołnierzy trafią na Białoruś, a zgrupowanie jest formowane od 8 października.

Kreml może chcieć wykorzystać dodatkowe rosyjskie jednostki na Białorusi do związania ukraińskich sił w rejonie Kijowa

"Rosyjski komponent jakiegokolwiek zgrupowania na Białorusi będzie składał się prawdopodobnie z zmobilizowanych mężczyzn o niskiej gotowości bojowej lub z poborowych, którzy raczej nie stwarzają znacznego zagrożenia konwencjonalnego dla Ukrainy" - wynika z analizy ISW.

Think tank ocenia, że na Białoruś trafią elementy 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej, 20. Armii i jednostki powietrzno-desantowe, które poniosły ciężkie straty w czasie walk na Ukrainie przez co ich zdolność bojowa została znacznie obniżona.

Czytaj więcej

Miliarder oświadczył, że zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa

ISW odnotowuje jednocześnie, że - według doniesień "Kyiv Post" - rosyjscy żołnierze są przywożeni na Białoruś wagonami do transportu bydła, bez sprzętu zmechanizowanego.

Think tank przypomina, że już wcześniej podawał, iż Białoruś przygotowuje się do przyjęcia 20 tys. rosyjskich żołnierzy, wcielonych do armii w związku z częściową mobilizacją, ponieważ Rosja zamierza wykorzystać białoruską infrastrukturę wojskową do szkolenia zmobilizowanych.

"Kreml może chcieć wykorzystać dodatkowe rosyjskie jednostki na Białorusi do związania ukraińskich sił w rejonie Kijowa i przeciwdziałanie przerzucenia ich w inne części Ukrainy, gdzie mogłyby brać udział w kontrofensywach" - ocenia ISW.

Think tank podkreśla, że już wcześniej oceniał, iż Łukaszenko nie może pozwolić sobie na wewnętrzne konsekwencje bezpośredniego zaangażowania Białorusi w wojnę na Ukrainie. Jednocześnie - jak podaje think tank - Rosja nie ma obecnie możliwości sformowania w krótkim czasie grupy uderzeniowej z jednostek, które stacjonują na Białorusi.