Reklama

ISW: Rosyjska mobilizacja ma trudności z realizacją planów Putina

Rosyjskie wysiłki mobilizacyjne prawdopodobnie nie doprowadzą do wytworzenia sił rezerwowych "nawet o niskiej jakości" - uważają eksperci Instytutu Studiów nad Wojną (ISW)
ISW: Rosyjska mobilizacja ma trudności z realizacją planów Putina

Foto: AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 213

Analitycy uważają, że trwająca mobilizacja może nie spełnić oczekiwań Władimira Putina, a sytuację może zmienić naprawa błędów systemowych.

Rosyjscy blogerzy wojskowi przekazują, że Rosja wydaje nielegalne zawiadomienia o poborze i mobilizuje mężczyzn, którzy nie spełniają kryteriów określonych przez Kreml, zwłaszcza obietnicy ministra obrony Siergieja Szojgu, że podczas mobilizacji w pierwszej kolejności powoływani będą mężczyźni z doświadczeniem bojowym.

"Dostępne informacje sugerują, że kampania mobilizacyjna "przytłacza nieefektywny i pozbawiony motywacji system biurokratyczny i może nie wygenerować tak potrzebnych, gotowych do walki sił rezerwowych w krótkim czasie lub w ogóle" - informuje ISW.

Czytaj więcej

Mieszkańcy pod lufami broni "zachęcani" do udziału w referendach
Reklama
Reklama

Instytut zauważa, że problemy i błędy w początkowej fazie mobilizacji nie są niespodziewane i wskazują, że rosyjska wojskowa infrastruktura mobilizacyjna nie była lepiej przygotowana do wielkiej wojny niż rosyjskie siły zbrojne.

Zdaniem ekspertów, różne działania mobilizacyjne w poszczególnych regionach mogą zaostrzyć napięcia społeczne w Rosji, które już wzrosły z powodu postrzegania nierówności w tworzeniu batalionów ochotniczych.

Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow powiedział, że Republika Czeczeńska nie przeprowadzi mobilizacji, ponieważ przekroczyła już swój "plan" poboru o 254 procent.

Konflikty zbrojne
Rosyjscy inwalidzi wojenni wrócą na paralimpiadę pod własną flagą. Rosja rekrutuje
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Konflikty zbrojne
Rosyjska rakieta balistyczna trafiła w budynek w Charkowie. Są zabici i wielu rannych
Konflikty zbrojne
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprasza. „Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich”
Konflikty zbrojne
Kreml patrzy z niepokojem na Bliski Wschód. W Rosji pytają, kto będzie następny po Iranie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama