Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 211

Na konferencji prasowej w Kijowie Macokin opowiadał, że lekarze musieli wykonywać operacje w piwnicy i bez światła.

- Szpital nie został zamknięty. Pracował cały czas. Przeprowadzono również interwencje chirurgiczne i wykonywano badania. Dziś wyrażamy naszą wielką wdzięczność naszym lekarzom. Ale stan samego szpitala... Jeśli mówimy o zabiegach chirurgicznych, to nasi lekarze wykonywali je w piwnicach, po ciemku, przy pomocy świateł swoich telefonów. Pierwsze uderzenie w szpital, które miało miejsce na początku marca, zniszczyło wszystkie sale operacyjne, zniszczyło pomieszczenie, w którym znajdował się tomograf - mówił Macokin.

Czytaj więcej

Obwód ługański: W referendum ws. włączenia do Rosji można głosować kilka razy

Wicemer dodał, że w szpitalu przebywali zarówno lekarze z Ukrainy, jak i rosyjscy medycy wojskowi. Obecnie pomoc medyczna świadczona jest mieszkańcom Izium. Do placówki wraca coraz więcej medyków, ale będą musieli pracować w ekstremalnie trudnych warunkach.

Izium, miasto w obwodzie charkowskim, zostało wyzwolone dwa tygodnie temu w ramach ukraińskiej ofensywy na froncie wschodnim.