Według dziennikarzy Azerbejdżan zaatakował na uznanym na arenie międzynarodowej terytorium samej Armenii, poza spornym Górskim Karabachem.

Ministerstwo Obrony Armenii podało w komunikacie, że „13 września o godzinie 00:05 jednostki Sił Zbrojnych Azerbejdżanu rozpoczęły intensywny ostrzał pozycji Armenii z artylerii i broni palnej dużego kalibru w kierunku miast Goris, Sotk i Jermuk. Siły Zbrojne Azerbejdżanu używają również dronów".

Turecka państwowa agencja informacyjna AA poinformowała, że ​​Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu ogłosiło, że wzdłuż granicy wybuchły starcia z siłami ormiańskimi.

Ministerstwo wyjaśniło swoje działania jako odpowiedź na „prowokację na dużą skalę przez ormiańskie siły zbrojne”.

Ambasador Armenii w Grecji, Tigran Mkrtchyan, napisał na Twitterze, że Azerbejdżan atakując południowo-wschodnią część Armenii naruszył jej suwerenność. "Obudź się, świecie!!!" - pisze ambasador.

W wyniku ostatniego poważnego konfliktu między Armenią i Azerbejdżanem jesienią 2020 r. część Górskiego Karabachu znalazła się pod kontrolą Baku, a rosyjscy żołnierze sił pokojowych zostali rozmieszczeni wzdłuż linii kontaktu i w korytarzu Lachin, łączący Górski Karabach z Armenią.

Według umowy Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym atak na Armenię oznacza atak na wszystkie państwa będące członkami organizacji (Białoruś, Rosję, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan).