Biden wyjaśnił, że zaatakowany obiekt "był używany przez milicję powiązaną z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, która była zaangażowana w serię ataków z użyciem bezzałogowych statków powietrznych, rakiet i moździerzy przeciwko personelowi wojskowemu USA i amerykańskim obiektom w Syrii".

Czytaj więcej

USA przeprowadziły atak z powietrza na cele w Syrii

Prezydent USA dodał, że 15 sierpnia doszło do dwóch ataków przeciwko bazom USA w Syrii, gdzie stacjonuje obecnie ok. 900 amerykańskich żołnierzy. "Ataki z 15 sierpnia nastąpiły po serii ataków wspieranych przez Iran milicji na siły USA i obiekty amerykańskie w Iraku i Syrii w ciągu ostatnich sześciu miesięcy" - dodał Biden.

"Te ataki zagrażały życiu personelowi USA i sił koalicyjnych" - zaznaczył.

Precyzyjne uderzenia zostały skierowane w obiekt używany przez grupę zaangażowaną w trwające ataki, do celów logistycznych i jako magazyn amunicji

Fragment listu Bidena do Pelosi

"Poleciłem przeprowadzić uderzenia 23 sierpnia, aby chronić i bronić bezpieczeństwa naszego personelu, zmniejszyć skalę lub zakłócić trwającą serię ataków przeciwko USA i naszym partnerom i powstrzymać Islamską Republikę Iranu i wspierane przez Iran milicję od przeprowadzania takich ataków. By wesprzeć realizację tych celów, precyzyjne uderzenia zostały skierowane w obiekt używany przez grupę zaangażowaną w trwające ataki, do celów logistycznych i jako magazyn amunicji" - wyjaśnił Biden.

Prezydent USA podkreślił, że wydał rozkaz ataku ze względu na "odpowiedzialność za ochronę obywateli USA w kraju i za granicą", realizując swoje konstytucyjne uprawnienia jako Głównodowodzącego Sił Zbrojnych USA oraz osobę, która ma prowadzić politykę zagraniczną USA.

Biden zapewnił, że USA podjęły te "niezbędne i proporcjonalne działania, w zgodzie z prawem międzynarodowym, realizując prawo do samoobrony opisane w artykule 51 Karty Narodów Zjednoczonych".