„Od wczoraj w mieście zaczęły krążyć paniczne plotki, że ludzie będą ewakuowani z Zaporoża. Chciałbym od razu was uspokoić – na dzień dzisiejszy nie ma powodów do masowej ewakuacji obywateli” - napisał na swoim kanale w telegramie Anatolij Kurtew, sekretarz Rady Miejskiej.

Kurtew przyznał, że rzeczywiście rozpoczęto kampanię informacyjną mającą na celu podniesienie świadomości na temat protokołu działania dla ludności w sytuacjach kryzysowych, w tym podczas ewakuacji. Jednak na razie są to tylko środki zapobiegawcze.

Sekretarz zapewnił mieszkańców, że Zaporoże jest niezawodnie ufortyfikowane kilkoma liniami obrony. Według władz, potężne fortyfikacje i profesjonalne starania wojsk ukraińskich uczyniły z miasta twierdzę.

Dlatego Kurtew wezwał mieszkańców Zaporoża, aby zachowali spokój i zaufali tylko oficjalnym źródłom informacji, a nie cytowali spekulacji i plotek w mediach społecznościowych.

Zaporoże leży w linii prostej kilkadziesiąt kilometrów od Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze, okupowanej obecnie przez Rosjan. W ciągu ostatnich dni dochodziło do ostrzałów obiektu, ponadto Rosjanie mają przechowywać na terenie elektrowni amunicję i materiały wybuchowe.

Obecny dowodzący oddziałami stacjonującymi w elektrowni dowódca Wojsk Obrony Radiologicznej, Chemicznej i Biologicznej Federacji Rosyjskiej, gen. Walerij Wasiliew miał stwierdzić, że elektrownia będzie rosyjska albo niczyja i jest gotów wysadzić ją w powietrze.

Czytaj więcej

Ukraiński Energoatom: Rosjanie gotowi wysadzić w powietrzę elektrownię atomową