Reklama

Reznikow: Europejska część Rosji powinna być zdemilitaryzowana

Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow uważa, że ​​jedynym sposobem na wznowienie dialogu między Zachodem a Rosją może być demilitaryzacja europejskiej części państwa-agresora.

Publikacja: 26.06.2022 22:03

Ołeksij Reznikow

Ołeksij Reznikow

Foto: PAP/EPA, RONALD WITTEK

amk

W poście w mediach społecznościowych Reznikow napisał, że ostatnie ataki rakietowe Rosjan na ukraińskie miasta zostały przeprowadzone z Morza Kaspijskiego i Czarnego oraz przestrzeni powietrznej Białorusi, "która udaje, że nie jest stroną konfliktu zbrojnego".

Według Reznikowa oznacza to strategiczne zagrożenie dla bezpieczeństwa całego kontynentu europejskiego.

Dlatego szybką reakcją zachodnich partnerów powinno być zapewnienie Ukrainie nowoczesnych systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Według Reznikowa stworzy to dodatkową granicę bezpieczeństwa o długości 500-1 000 km dla innych krajów NATO.

Ponadto, zdaniem ministra, reżim sankcji musi zostać zaostrzony, aby Rosja nie miała możliwości produkowania nowoczesnej broni, w tym pocisków manewrujących. Reznikow dodał, że wiele komponentów rosyjskich pocisków jest produkowanych w państwach członkowskich NATO.

Szef resortu obrony Ukrainy przedstawił swoją wizję długofalowych działań mających na celu zapewnienie pokoju na kontynencie.

Reklama
Reklama

"Warunkiem dialogu o odbudowie stosunków między cywilizowanym światem a Rosją powinna być demilitaryzacja przynajmniej europejskiej części tego państwa" - uważa minister.

Warunki demilitaryzacji i jej zakres powinni jego zdaniem określić eksperci.

Konflikty zbrojne
Trener Manchesteru City pyta: Widziecie co się dzieje? W Palestynie, na Ukrainie, w USA?
Konflikty zbrojne
Zełenski chciał odpowiedzi USA na rosyjski atak. Trump: Putin dotrzymał słowa
Konflikty zbrojne
Rosja i Starlinki. Armia Kremla uzależniona od kradzionego internetu
Konflikty zbrojne
Wojsko USA zestrzeliło irańskiego drona zbliżającego się do lotniskowca USS Abraham Lincoln
Konflikty zbrojne
Mark Rutte w Kijowie. Mówi o „trudnych wyborach” na drodze do pokoju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama