W komentarzach opublikowanych w środę przez niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" Johnson powiedział, że wojska prezydenta Władimira Putina posuwają się naprzód we wschodnim regionie Donbasu, siejąc zniszczenie. Dzieje się to dużym kosztem żołnierzy i broni.

- Nasza służba wywiadowcza uważa, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy Rosja może dojść do punktu, w którym nie będzie już żadnych postępów, ponieważ wyczerpała swoje zasoby - powiedział Johnson.

Czytaj więcej

Moskwa oskarża Niemcy o "rusofobiczną histerię"

- Wtedy musimy pomóc Ukraińcom odwrócić tę dynamikę. Będę o to zabiegał na szczycie G7 - zapowiedział brytyjski premier.

- Jeśli tylko Ukraińcy są w stanie rozpocząć kontrofensywę, należy ich wesprzeć. Ze sprzętem, którego od nas żądają - dodał.

Zapytany o to, jak wyglądałoby zwycięstwo Ukrainy lub porażka Putina, Johnson powiedział: "Przynajmniej odzyskamy status quo sprzed 24 lutego, a wojska rosyjskie zostaną wyparte z terenów, które zajęły, z terenów, które najechały"