Nebenzia oświadczył, że "specjalna operacja wojskowa" na Ukrainie postępuje.

- Niektórzy eksperci mówią teraz, że operacja wojskowa utknęła w martwym punkcie i nie postępuje w tempie, które początkowo przewidywano. Nikt nie obiecywał, że potrwa 3 czy 7 dni, ale jest postęp. To jasne – powiedział rosyjski dyplomata.

Nebenzia stwierdził, że jednym z powodów "tak zwanego wolnego tempa" jest to, że siły rosyjskie nie atakują celów cywilnych, a jedynie wojskowe, "a to wymaga czasu".

- Nie robimy nalotów dywanowych ani niczego podobnego. Ale postęp jest, to na pewno - powiedział ambasador.

Czytaj więcej

Ambasador Rosji przy ONZ demonstracyjnie opuścił posiedzenie Rady Bezpieczeństwa

Według jego słów, operacja „rozwija się zgodnie z planami wojskowymi, które początkowo przewidywano”.

- Oczywiście z niewielkimi zmianami taktycznymi, ponieważ nie można przewidzieć, co się stanie na froncie - mówił Nebenzia. -  Nie sądzę, aby ktokolwiek w rosyjskim kierownictwie kiedykolwiek ogłaszał plany zajęcia Kijowa i zainstalowania tego, co nazywacie rządem marionetkowym – powiedział dyplomata.