Ludmyła Denysowa wzięła udział w dyskusji dotyczącej ochrony praw człowieka podczas działań wojennych, zorganizowanej podczas światowego Forum Ekonomicznego w Davos, w Russian War Crimes House. w który przekształcono dotychczasowy Dom Rosji.

Rzeczniczka przedstawiła wstrząsające informacje dotyczące gwałtów, jakich dopuścili się Rosjanie we wsi Ołeksandriwka, podczas kwietniowej okupacji.

Denysowa mówiła, że Ołeksandriwka stała się "drugą Buczą", ale o ile w Buczy Rosjanie gwałcili kobiety i dziewczęta, w Ołeksandriwce gwałcili nawet kilkumiesięczne dzieci. Wiele z nich tego nie przeżyło.

Czytaj więcej

CNN pokazuje nagranie, na którym Rosjanie zabijają cywilów

Wśród ofiar jest trzyletni zgwałcony chłopiec, 6-miesięczna zgwałcona łyżeczką do herbaty dziewczynka, 9-miesięczna, którą Rosjanie zgwałcili za pomoca świecy i roczny chłopiec, którego zgwałciło pięciu mężczyzn, a także dwuletnie bliźnięta.

- Taktyka Federacji Rosyjskiej jest taka sama: systematyczne okrucieństwo, gwałty i inne formy przemocy seksualnej, ale zmieniły się obiekty - mówiła rzeczniczka.

- Z przerażeniem myślimy, co zastaniemy po wyzwoleniu Mariupola i innych miast obwodów zaporoskiego, chersońskiego czy ługańskiego - mówiła Ludmiła Denysowa.