W środę zorganizowano w Rosji spotkanie poświęconym kwestiom bezpieczeństwa w południowej cześci kraju.

Nikołaj Patruszew powiedział, że od 2014 roku Ukraina "pozostaje pod pełną kontrolą Stanów Zjednoczonych". - Jest intensywnie opanowywana przez siły zbrojne państw NATO, pompowana nowoczesną bronią - mówił sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Czytaj więcej

Doradca Zełenskiego: Wybuchy w Rosji? Karma jest okrutna

- Kraje NATO wysłały swoich doradców wojskowych i instruktorów w jednym celu - aby przygotować kijowski reżim do siłowego rozwiązania kwestii z Doniecką i Ługańską Republiką Ludową i sprowokować zbrojną konfrontację z Rosją - mówił.

Patruszew tłumaczył, że "Rosja została zmuszona do rozpoczęcia specjalnej operacji wojskowej po otrzymaniu informacji o przygotowywanej agresji ukraińskiej w Donbasie i na Krymie".

W swoim wystąpieniu trzymał się narracji, która od początku konfliktu przedstawiana jest przez Kremla. Moskwa tłumaczy, że "specjalna operacja wojskowa rozpoczęta na rozkaz Władimira Putina ma na celu przede wszystkim ochronę ludzi, którzy przez osiem lat byli poddawani przemocy i ludobójstwu ze strony neonazistowskiego reżimu w Kijowie, a także demilitaryzację i denacjonalizację Ukrainy".