Rosja przedstawiła obrońcom Mariupola kolejne w ostatnich dniach ultimatum - resort obrony Rosji wezwał ukraińskich żołnierzy i cudzoziemskich ochotników broniących miasta, by złożyli broń i skapitulowali o godzinie 14 czasu moskiewskiego w środę. Dzień wcześniej z podobnej oferty nie skorzystał żaden z obrońców miasta.
Czytaj więcej
"Rosyjskie siły zbrojne, w oparciu o czysto humanitarne zasady, ponownie proponują bojownikom nacjonalistycznych batalionów i cudzoziemskich najemn...
Orłow mówi, że na terenie zakładów Azovstal, oprócz żołnierzy, są także cywile, "w większości mieszkańcy pobliskich, zniszczonych budynków, wielu pracowników zakładów metalurgicznych". - Oni wiedzą, że zakłady mają dobre schrony przeciwlotnicze i niektórzy zgromadzili w schronach zapasy wody i żywności. Dlatego zdecydowali się wraz z rodzinami zamieszkać w tych schronach - tłumaczył zastępca mera Mariupola w rozmowie z BBC.
Orłow przyznał, że obecnie osobom znajdującym się na terenie zakładów Azovstal nie można w żaden sposób pomóc.
- Brakuje im absolutnie wszystkiego. Brakuje wody, żywności, leków, Rosja całkowicie wszystko blokuje, wszelką pomoc humanitarną i ewakuację - dodał zastępca mera miasta.
Dowódca Pułku Azow alarmował w poniedziałek, że Rosjanie zaczęli zrzucać na teren zakładów Azovstal bomby penetrujące
- Wszystkie informacje o możliwości odejścia, opuszczenia Mariupola lub zakładów Azovstal, są fałszywe - stwierdził też Orłow.
Ze słów Orłowa wynika, że w Mariupolu nadal przebywa 130 tysięcy cywilów.
Mariupol, w którym znajdują się zakłady Azovstal, jest oblężony od 2 marca. W mieście broni się Pułk Azow oraz 36 Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej, a jego ostatnim bastionem są właśnie zakłady Azovstal.
Na terenie zakładów ma bronić się ok. 2,5 tys. ukraińskich żołnierzy i 400 ochotników z innych krajów. Siły te wiążą ok. 10 rosyjskich batalionowych grup taktycznych (każda liczy ok. tysiąca żołnierzy).
W poniedziałek dowódca Pułku Azow alarmował, że Rosjanie zaczęli zrzucać na teren zakładów Azovstal bomby penetrujące - w tym również na te części zakładów, w których schronienia szukają cywile.