- Te "białoruskie bataliony" i "formacje", tak szeroko reklamowane w internecie, są, w rzeczywistości, grupami renegatów, którzy realizują inny medialny projekt. Cel jest oczywisty - zbieranie "datków", wzbogacanie niektórych kosztem innych - mówił Wolfowicz.

Przewodniczący Rady Bezpieczeństwa Białorusi mówił m.in. o tzw. Batalionie Kalinowskiego, formacji białoruskich ochotników, którzy walczą na Ukrainie po stronie ukraińskiej armii.

Czytaj więcej

Litwa o groźbach Rosji: W rejonie Bałtyku jest już broń atomowa

Zdaniem Wolfowicza wielu z tych, którzy deklarują przynależność do tego batalionu, to osoby dobrze znane w Mińsku i przeciwko nim toczy się już postępowanie w związku z zarzutami o udział w konflikcie zbrojnym na terytorium innego państwa.

"Białoruskie bataliony" i "formacje", tak szeroko reklamowane w internecie, są, w rzeczywistości, grupami renegatów

Aleksander Wolfowicz, przewodniczący Rady Bezpieczeństwa Białorusi

- Ostatnio ukraińskie Ministerstwo Obrony ogłosiło sformowanie dodatkowej białoruskiej jednostki jako części sił obrony terytorialnej. Podstawą tej "formacji" jest grupa radykalnych obywateli Białorusi, "Czarny Kot" - powiedział przewodniczący Rady Bezpieczeństwa Białorusi.

Wolfowicz przypominał też, że "zbrojna grupa białoruskich kolaborantów walczyła w czasie II wojnie światowej po stronie Niemiec" i "została całkowicie rozbita w latach 50-tych XX wieku".