Kadyrow umieścił nagranie na swoim kanale w serwisie Telegram, z którego wynika, że Rosjanie nie porzucają planów szturmu na Kijów, mimo wycofania się z północy Ukrainy. Kadyrow mówi na nagraniu, że "będzie ofensywa na Kijów", ponieważ takie zadanie miał postawić Władimir Putin.
Czeczeńskie oddziały wierne Kadyrowowi brały udział w działaniach w rejonie Kijowa - miały jednak zostać zdziesiątkowane przez żołnierzy ukraińskich. Obecnie formacje czeczeńskie mają brać udział w walkach na wschodzie Ukrainy, w tym w rejonie Mariupola.
Pieskow, na codziennej konferencji prasowej, był pytany o to czy Rosjanie rzeczywiście szykują się do ofensywy na Kijów.
- Tradycyjnie nie opowiadam o przebiegu specjalnej operacji wojskowej (tak Rosja nazywa wojnę na Ukrainie - red.). Pozostawiamy tę prerogatywę Ministerstwu Obrony. Konferencje prasowe są organizowane (przez resort obrony - red.) dwa razy dziennie. Sugeruje poszukać informacji w tym źródle - oświadczył rzecznik Kremla.
Czytaj więcej
Przywódca Czeczenii, Ramzan Kadyrow, na swoim kanale w serwisie Telegram zapowiada ofensywę rosyjskich wojsk, która doprowadzi nie tylko do zdobyci...
Kadyrow mówił na zamieszczonym w sieci nagraniu, że rosyjskie siły "najpierw wyzwolą do końca obwody ługański i doniecki", a potem zajmą "Kijów i inne miasta Ukrainy".
Obecnie na terenie obwodów na północy Ukrainy nie ma rosyjskich żołnierzy, którzy wycofali się na Białoruś po nieudanej ofensywie w pierwszej fazie wojny.