- To jest coś, o czym nie możemy zapomnieć - powiedział Scholz, odnosząc się do śmierci cywilów w mieście położonym na północny zachód od Kijowa.

- Nie możemy przeoczyć, że jest to zbrodnia. To są zbrodnie wojenne, których nie zaakceptujemy... Ci, którzy to zrobili, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności - powiedział kanclerz Niemiec.

Czytaj więcej

Von der Leyen: Jeśli w Buczy nie doszło do zbrodni wojennej, to czym ona jest?

Odkąd wojska rosyjskie wycofały się z Buczy w zeszłym tygodniu, ukraińscy urzędnicy twierdzą, że znaleziono setki martwych cywilów. Zastępca mera miasta powiedział, że ponad 360 cywilów zostało zabitych, a około 260-280 zostało pochowanych w masowym grobie.

Rosja nazwała zarzuty, że rosyjskie siły dokonały egzekucji cywilów w Buczy podczas okupacji miasta, "potwornym fałszerstwem", mającym na celu oczernienie rosyjskiej armii.

Scholz powiedział, że Niemcy będą nadal dostarczać Ukrainie broń defensywną, aby wysłać sygnał, że są zaangażowane w ochronę suwerenności państw europejskich.

- Europejskie granice muszą pozostać nienaruszone - powiedział.