- Po raz kolejny jakiś potentat, niestety uwikłany w anachroniczne, nacjonalistyczne roszczenia, prowokuje i wznieca konflikty, podczas gdy zwykli ludzie wyczuwają potrzebę budowania przyszłości, która będzie wspólna, albo nie będzie jej wcale – mówił papież w czasie spotkania z władzami Malty.

- Ze wschodu Europy, z kraju wschodzącego słońca, szerzą się mroczne cienie wojny. Myśleliśmy, że inwazje na inne kraje, brutalne walki uliczne i groźby atomowe są ponurym wspomnieniem odległej przeszłości - mówił papież, który przebywa na Malcie z dwudniową pielgrzymką. 

Gdy noc wojny zapadła nad ludzkością, nie pozwólmy, by marzenie o pokoju zgasło

Papież Franciszek w czasie przemówienia wygłoszonego na Malcie

- Jednakże lodowate wichry wojny, które niosą tylko śmierć, zniszczenie i nienawiść, przetoczyły się przez życie wielu ludzi i dotknęły nas wszystkich - dodał Franciszek.

- Teraz, gdy noc wojny zapadła nad ludzkością, nie pozwólmy, by marzenie o pokoju zgasło - podkreślił papież.

Papież już wcześniej potępiał wojnę na Ukrainie nazywając ją "nieusprawiedliwioną agresją".

Czytaj więcej

Papież Franciszek przeprosił Pierwsze Narody Kanady

Dotychczas jednak papież unikał krytykowania Rosji wymieniając jej nazwę bezpośrednio, nie odnosił się też do prezydenta Rosji, Władimira Putina.

W czasie podróży na Maltę, odpowiadając na pytania dziennikarza, papież nie wykluczył, że uda się z pielgrzymką do Kijowa.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM