Po zakończeniu negocjacji między delegacjami Rosji i Ukrainy w Stambule, Rosjanie ogłosili, że "zmniejszą aktywności wojskową” w okolicach Kijowa i Czernihowa, co ma być "krokiem ku deeskalacji". Sztab Generalny armii Ukrainy sygnalizował we wtorek, że część jednostek rosyjskich znajdujących się w tych rejonach wycofuje się na Białoruś. 

Jednak - jak mówił w środę rano Denisenko - w nocy Rosjanie ostrzeliwali tereny obwodów czernihowskiego i chmielnickiego a kilka rakiet zostało zestrzelonych nad Kijowem.

Czytaj więcej

Rosjanie odejdą spod Kijowa? Ostrożnie z entuzjazmem - przestrzegają czołowe państwa Zachodu

- Na razie nie można powiedzieć, by Rosjanie redukowali intensywność walk w rejonach Kijowa i Czernihowa - stwierdził doradca szefa MSW Ukrainy.

- Nad stolicą zostało zestrzelonych kilka rakiet - dodał.

Określone jednostki i sprzęt wojskowy znalazł się na terytorium Białorusi

Wadym Denisenko, doradca szefa MSW Ukrainy

Według Denisenki w obwodzie kijowskim walki trwały całą noc w pobliżu Irpienia.

- Możemy powiedzieć, że określone jednostki i sprzęt wojskowy znalazł się na terytorium Białorusi. To wygląda bardziej na rotację i lizanie ran, niż rzeczywiste wstrzymanie działań wojennych - dodał doradca szefa MSW.