Rzecznik Pentagonu poinformował na konferencji prasowej, że w ośrodku szkoleniowym odbywały się szkolenia członków Gwardii Narodowej Florydy, zanim opuścili oni Ukrainę przed inwazją. W chwili uderzenia w obiekt nie przebywali w nim amerykańscy kontrahenci, cywile ani personel rządowy - powiedział Kirby.

- Obiekt ten nie był na trasie, którymi USA udzielały Ukrainie pomocy w zakresie bezpieczeństwa - dodał.

Czytaj więcej

Rosja: Dziennikarka państwowej stacji protestowała na wizji przeciw wojnie

Pentagon nie uważa, by rosyjskie uderzenie na wojskowy obiekt szkoleniowy było oznaką, że celem Rosji jest dostarczana Ukrainie zagraniczna pomoc.

- Nie będę mówił o wszystkich szczegółach tego, jak nadal szukamy sposobów, by pomóc Ukrainie w obronie - mówił Kirby. - Zamierzamy nadal dostarczać Ukraińcom jak najwięcej pomocy w zakresie bezpieczeństwa, tak szybko jak to możliwe, w najbardziej efektywny i skuteczny sposób. Jest wiele różnych sposobów, aby to osiągnąć - dodał.

Rzecznik Pentagonu mówił również o kwestii przestrzeni powietrznej nad Ukrainą. - Nadal oceniamy, że Rosja nie ma przewagi powietrznej nad Ukrainą i że Ukraińcy skutecznie bronią swojej przestrzeni - powiedział.

Czytaj więcej

Estonia pierwszym krajem NATO, który domaga się strefy zakazu lotów nad Ukrainą

- Ukraińcy znajdują sposoby, aby nadal bronić swojej przestrzeni powietrznej i zachować własną zdolność poruszania się i manewrowania - dodał.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wielokrotnie wzywał do ustanowienia strefy zakazu lotów nad Ukrainą, ponieważ Rosja kontynuuje ataki w całym kraju. USA i NATO się temu sprzeciwiają, ostrzegając, że takie posunięcie może doprowadzić do "pełnowymiarowej wojny w Europie".