Szef izraelskiego rządu zapewnił, że jego kraj nie będzie wykorzystywany przez Rosję do ominięcia sankcji, nałożonych na nią przez państwa Zachodu po ataku na Ukrainę.
- Izrael zrobi wszystko, co w jego mocy, aby wesprzeć wysiłki mediacyjne, zakończyć wojnę i przywrócić pokój. Współpracujemy z naszym największym sojusznikiem, Stanami Zjednoczonymi, i naszymi europejskimi przyjaciółmi, aby zapobiec kontynuacji tej tragedii - mówił Lapid.
Czytaj więcej
Jair Lapid, szef MSZ Izraela oświadczył, że jeśli chodzi o sankcje wobec Rosji, jego kraj "zrobi to, co słuszne, kierując się swoimi wartościami".
Premier zapewnił, że Izrael będzie przestrzegać nałożonych sankcji i rząd koordynuje działania w tej sprawie z partnerami, w tym z Bankiem Izraela i odpowiednimi ministerstwami.
Lapid podkreślił także pomoc humanitarną oferowaną przez Izrael i wysiłki dyplomatyczne w celu zakończenia wojny.
Izrael znalazł się pod silna presją państw Zachodu z powodu unikania nakładania sankcji na oligarchów, a także doniesień o rosnącej liczbie prywatnych odrzutowców lądujących na lotnisku Ben Guriona. Mieliby nimi przylecieć rosyjscy biznesmeni, którzy przez Turcję uciekają z Rosji do Izraela właśnie.
"The Times of Israel" ustalił, że w ciągu ostatnich kilkunastu dni wylądowało 14 takich samolotów.