- Sytuacja w Czarnobylu, ogólnie, jest groźna. Przez działania najeźdźców, dostawy energii do elektrowni zostały przerwane i elektrownia może zostać pozbawiona zasilania. To stanowi zagrożenie dla całej Europy i, oczywiście, dla Rosji - stwierdził Podolak.

W środę pojawiła się informacja, że zapasowe zasilanie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu wystarczy na ok. 48 godzin. Po tym czasie zasilania pozbawione mają zostać m.in. systemy chłodzenia, co stwarza zagrożenie wycieku radioaktywnego.

Przez działania najeźdźców, dostawy energii do elektrowni zostały przerwane i elektrownia może zostać pozbawiona zasilania

Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy

Podolak zwrócił uwagę, że w przypadku wojny prowadzonej przez Rosję przeciw Ukrainie "w duchu wojen średniowiecznych", nie ma miejsca na współczesne osiągnięcia nauki, współczesną infrastrukturę. Dlatego - jak dodał - nie dziwi go, że najeźdźcy "strzelają do reaktorów nuklearnych, walczą na terenie elektrowni atomowych, zakłócają dostawy prądu".

Czytaj więcej

Doradca prezydenta: Rosja będzie szantażować świat zdobytym Czarnobylem

- Te obiekty mogą być przedmiotem szantażu - dodał. 

Podolak zwrócił też uwagę, że Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA) przestała otrzymywać dane z systemu monitorowania sytuacji w Czarnobylu, przez co "nikt nie wie co tam się dzieje".

- Im dłużej rosyjskie jednostki będą w naszym kraju, tym więcej ci ludzie z wieków średnich będą stwarzać problemów dla wszystkich w Europie i dla siebie samych - podsumował doradca Zełenskiego.