Poroszenko, lider partii Europejska Solidarność, opozycyjnej wobec Sługi Narodu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zaprasza światowych przywódców na "Marsz Jedności i Solidarności z Ukrainą" do Kijowa.
"To byłby potężny znak poparcia dla Ukraińców w tych trudnych czasach" - pisze Poroszenko.
Poroszenko przypomina przy okazji, że "Ukraina zrobiła to samo, gdy nasi przyjaciele potrzebowali solidarności".
Były prezydent przypomina w tym kontekście o 2008 roku, gdy ówczesny prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, wraz m.in. z Lechem Kaczyńskim udał się do Tbilisi, któremu zagrażała wtedy rosyjska armia dokonująca inwazji w Gruzji.
Czytaj więcej
Rosyjskiej armii wystarczyło zaledwie pięć dni, by pojawić się na przedmieściach Tbilisi, stolicy Gruzji. Moskwa dała światu wyraźny sygnał, że po...
Ostatecznie rosyjska armia nie przeprowadziła wówczas szturmu na Tbilisi.
Wokół Ukrainy wkrótce zaciśnie się prawdopodobnie pierścień okrążenia rosyjskich wojsk, ponieważ do miasta zbliża się długa na ponad 60 km kolumna rosyjskich pojazdów.
Mer Kijowa, Witalij Kliczko poinformował o tym, że wszystkie wjazdy do miasta są ufortyfikowane, na drogach wjazdowych znajdują się też posterunki kontrolne.