Pieskow oskarżył UE o wrogą postawę wobec Rosji i o to, że uzbrajając Ukrainie stworzyła "skrajnie groźny i destabilizujący czynnik".

Rzecznik Kremla skomentował w ten sposób zapadające w ostatnich dniach decyzje państw Unii Europejskiej o przekazywaniu broni Ukrainie, w tym tzw. broni śmiercionośnej - m.in. przeciwpancernej i przeciwlotniczej. Broń ma pomóc Ukrainie odeprzeć agresję Rosji. Moskwa swoje działania na Ukrainie określa mianem "specjalnej operacji wojskowej". 

Rzecznik Kremla nie chciał podać liczby strat poniesionych przez rosyjską armię na Ukrainie

Pieskow przekonywał, nie przedstawiając żadnych dowodów, że Ukraińcy mają w czasie konfliktu wykorzystywać cywilów jako żywe tarcze co, jego zdaniem, jest "zbrodnią ukraińskich nacjonalistów".

Rzecznik Kremla mówił, że wykorzystywani w ten sposób cywile są "ofiarami propagandy swojego kraju".

Czytaj więcej

Kreml nie chce komentować przebiegu negocjacji Rosji z Ukrainą

Pieskow mówił też, że większość Rosjan ma krewnych na Ukrainie i "bolą ich serca", gdy widzą co tam się dzieje.

Rzecznik Kremla nie chciał podać liczby strat poniesionych przez rosyjską armię na Ukrainie, odsyłając dziennikarzy do Ministerstwa Obrony.