Wołodin w dniach 23-24 lutego bawił w delegacji za oceanem - najpierw odwiedził Kubę, a następnie Nikaraguę.
Przed powrotem z Nikaragui samolot z Wołodinem wrócił do Hawany na tankowanie, a następnie zaczął lecieć nad północnym Atlantykiem. Ominął Sztokholm i Helsinki, przeleciał nad Petersburgiem i wylądował w Moskwie. Jednak kurs został zmieniony w trakcie lotu. Pierwotnie planowano, że samolot przyleci na lotnisko Wnukowo-2 o godz. 17:30 czasu moskiewskiego, tymczasem wylądował o godz. 18:15.
Dwóch członków rosyjskiej delegacji, których cytuje RIA Novosti, przekazało, że „Szwecja i Finlandia zamknęły niebo, więc lot był dłuższy”.
Agencja podkreśla, że informację tę potwierdził również serwis prasowy Dumy.
Szwecja i Finlandia oficjalnie nie zamknęły jak dotąd swojej przestrzeni powietrznej dla rosyjskich samolotów. Po tym, jak decyzję taką podjęły Polska, Czechy i Wielka Brytania, w sobotę dołączać do tego grona zaczęły państwa bałtyckie.