Reklama

Przewodniczący Dumy: To pokojowa operacja, Ukraińcy nie powinni się obawiać

Przewodniczący Dumy Państwowej Rosji uważa, że ​​obywatele Ukrainy nie powinni się obawiać - jak ujął - „pokojowej operacji”.
Wiaczesław Wołodin na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego Nikaragui w stolicy kraju - mieście Managu

Wiaczesław Wołodin na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego Nikaragui w stolicy kraju - mieście Managua

Foto: STRINGER / AFP

qm

- Obywatele Ukrainy nie muszą obawiać się rosyjskiej operacji, ma ona na celu wyłącznie demilitaryzację Ukrainy – powiedział przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin, przemawiając na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego Nikaragui. Przybył tam w czwartek z oficjalną wizytą.

Wołodin, cytowany przez rosyjską agencję TASS, przekonywał, że decyzja Władimira Putina o zaatakowaniu Ukrainy „ma zapobiec katastrofie humanitarnej i wojnie na pełną skalę”.

Czytaj więcej

Siły Zbrojne określiły główny cel rosyjskiej operacji: blokada Kijowa i utworzenie korytarzy lądowych

- Ukraina musi stać się państwem wolnym, niepodległym, demokratycznym, pokojowym, wyzwolonym spod reżimu antyludowego z ideologią nacjonalistyczną i zacząć się rozwijać w interesie swoich obywateli – dodał.

Wołodin stwierdził przy tym, że „NATO nie może rozwiązać kwestii bezpieczeństwa swoich członków kosztem bezpieczeństwa innych”. - Czas, aby Stany Zjednoczone się zatrzymały - powiedział.

Reklama
Reklama

Dyktator Nikaragui Daniel Ortega jest jednym z niewielu przywódców państw, którzy publicznie poparli Władimira Putina po uznaniu przez niego niepodległości samozwańczych republik w Donbasie.

Konflikty zbrojne
Rosyjscy inwalidzi wojenni wrócą na paralimpiadę pod własną flagą. Rosja rekrutuje
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Konflikty zbrojne
Rosyjska rakieta balistyczna trafiła w budynek w Charkowie. Są zabici i wielu rannych
Konflikty zbrojne
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprasza. „Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich”
Konflikty zbrojne
Kreml patrzy z niepokojem na Bliski Wschód. W Rosji pytają, kto będzie następny po Iranie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama