„Pocisk eksplodował na terenie obwodu rostowskiego, 1 km od granicy państwa. Do incydentu doszło na terenie obwodu tarasowskiego” - podała agencja TASS. „Eksplozja nastąpiła o godzinie 04:00 czasu moskiewskiego, 300 metrów od jednego z gospodarstw domowych we wsi Mitjakinskaja. Miejscowi mieszkańcy zgłosili to organom ścigania” – podało źródło agencji. Jednocześnie dodano, że nikt nie odniósł obrażeń.
Kilka godzin później Rosjanie przekazali informację o drugim pocisku, który eksplodował w obwodzie rostowskim. Według nich przypuszczalnie jest to amunicja wystrzelona z wyrzutni rakietowej BM-21 Grad.
Ukraina w sobotę rano poinformowała natomiast o 19 atakach separatystów z Donbasu. „Strzelali z moździerzy i ciężkiej artylerii” - napisała agencja Unian, dodając, że w ostrzale zginął jeden ukraiński żołnierz.
Według Rosji za eskalację sytuacji w Donbasie odpowiada ukraińska armia, która „kontynuuje działalność sabotażową na terenie Donieckiej Republiki Ludowej (DRL), próbując siać strach i panikę wśród ludności cywilnej” - jak stwierdził w sobotę wiceszef Departamentu Milicji Ludowej DRL Eduard Basurin.
Już w piątek ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że wywiad wojskowy posiada informacje o zaminowaniu szeregu obiektów użyteczności publicznej w Doniecku przez rosyjskie służby specjalne. „Działania te mają na celu destabilizację sytuacji na czasowo okupowanych terytoriach naszego państwa i stworzenie podstaw do oskarżania Ukrainy o ataki terrorystyczne” - poinformował w specjalnym komunikacie resort obrony.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin i białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko obserwowali wojskowe ćwiczenia, w trakcie których przeprowadzono testy r...
Generał Ołeksandr Pawluk, dowódca Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, ocenił w piątek wieczorem, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż separatyści dokonają zamachów terrorystycznych, w których mogą zginąć cywile, aby przypisać winę ukraińskiemu wojsku. „Obecnie okupanci gromadzą bezbronne dzieci, kobiety i osoby starsze pod pozorem ewakuacji. Według naszego wywiadu istnieje duże prawdopodobieństwo aktów terrorystycznych, których celem jest zabijanie cywilów i obwinianie ukraińskiego wojska” – powiedział Pawluk. Dodał, że Ukraina nie ma możliwości weryfikacji tych informacji ani wpływania na działania separatystów. - Dlatego apeluję do was wszystkich w nadziei, że ujawnienie tych planów uratuje życie – tłumaczył.
Kijów zaprzeczył „rosyjskiej dezinformacji” na temat rzekomych ukraińskich działań ofensywnych w Donbasie. „Kategorycznie odrzucamy rosyjskie doniesienia dezinformacyjne na temat rzekomych ukraińskich ofensywnych operacji lub aktów sabotażu w zakładach chemicznych” - oświadczył minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba.
„Ukraina nie prowadzi i nie planuje podobnych działań w Donbasie” - podkreślił. Szef MSZ stwierdził, że Ukraina pozostaje „całkowicie oddana wyłącznie dyplomatycznemu rozwiązaniu konfliktu”.