Reznikow, odpowiadając na pytania Rady Najwyższej Ukrainy, poinformował, że nie potwierdzają się informacje Rosji o wycofywaniu wojsk, a wręcz przeciwnie - wciąż trwają ruchy sił.

- Obecnie monitorujemy jednostki wojsk rosyjskich, które liczą ok. 129 tys. osób podkomponentu lądowego, a razem z pododdziałem marynarki wojennej i lotnictwa ich liczba wynosi ok. 149 tys. - powiedział minister.

Zapewnił też, że wszystkie ruchy rosyjskich wojsk są obserwowane przez wywiad.

Czytaj więcej

Separatyści mówią o obawach przed ofensywą Ukrainy. "Wybrano kierunek"

- Nasz wywiad widzi wszystkie ruchy, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla Ukrainy. Każdy samolot, helikopter czy czołg - widzimy je. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi zagranicznymi partnerami i otrzymujemy potwierdzenie takich informacji – powiedział Reznikov.

Jak donosi Ukrinform, w ciągu ostatnich 24 godzin, 17 lutego,  odnotowano 60 naruszeń zawieszenia broni, z czego 43 z użyciem broni zabronionej porozumieniami mińskimi. Pod ostrzałem rosyjskich okupantów znalazło się 31 osiedli.