Głodem zagrożonych ma być aż 13 milionów mieszkańców Jemenu.

Aby uniknąć katastrofy humanitarnej ONZ apeluje do koalicji wojskowej, kierowanej przez Arabię Saudyjską i wspierającej rząd Jemenu w walce z rebeliantami Huti, by ta wstrzymała naloty przyczyniające się do tego, że Jemen może doświadczyć klęski głodu o skali, jakiej nie odnotowano w świecie od 100 lat.

Wojna domowa w Jemenie rozpoczęła się trzy lata temu. Wspierani przez Iran rebelianci Huti w czasie walk zajęli znaczną część kraju, w tym jego stolicę, Sanę.

Arabia Saudyjska stoi na czele koalicji państw regionu, wspieranej przez USA, Wielką Brytanię i Francję, która atakami z powietrza wspiera uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu w walce z rebeliantami.

Koalicja jest często oskarżana o to, że atakuje cele nie mające charakteru wojskowego.

W czasie konfliktu jak dotąd zginęło co najmniej 10 tysięcy osób, a miliony musiały opuścić swoje domy.