Sekretarz stanu Mike Pompeo napisał w oświadczeniu, że Waszyngton jest "głęboko zaniepokojony walkami w pobliżu Trypolisu" i wezwał strony konfliktu do rozmów, które pozwoliłyby na zakończenie walk.
"Sprzeciwiamy się ofensywie wojskowej sił Haftara i domagamy się natychmiastowego wstrzymania tych działań wojskowych przeciwko libijskiej stolicy" - dodał Pompeo.
W walkach, do których doszło w południowym Trypolisie, zginęło 11 osób, a 23 zostały ranne - poinformowało w niedzielę wieczorem Ministerstwo Zdrowia wspieranego przez ONZ libijskiego rządu zgody narodowej. Ministerstwo nie poinformowało, czy ofiary to żołnierze, czy osoby cywilne.
Dowódca Libijskiej Armii Narodowej cieszy się poparciem Egiptu i ZEA, które wspierają go militarnie licząc na to, że powstrzyma on aktywnych w Libii islamistów.
Siły Haftara dokonały w niedzielę nalotu na Trypolis i kontynuują ofensywę przeciwko stolicy - informują mieszkańcy miasta, cytowani przez Reutersa.
Wybuch walk w Libii zaskoczył ONZ i pokrzyżował plany znalezienia porozumienia co do ustalenia mapy drogowej jeśli chodzi o przeprowadzenie wyborów i zakończenie niestabilności w Libii.