Oto we wtorek w “Kropce nad i” na kort weszły Julia Pitera i Elżbieta Jakubiak. - Niefortunnie się stało z całą pewnością, że to, co ja przygotowałam, było z początku nazywane raportem. Prawda? Dlatego, że nie było wiadomo, jakie mam kompetencje - trochę pod siebie zaserwowała zawodniczka PO.

- Myśmy od początku mówili, że kompetencje pani minister nie są znane nikomu. Poza tym nikomu nie jest znane prawo - tym returnem reprezentantka PiS oczywiście przesadziła, że nikt w kraju nie zna prawa. Ale lekko zdenerwował on zawodniczkę PO i zaciążył na jej dalszych zagraniach: - To jest, przepraszam, mam skrzyczeć premiera - Pitera uderzyła platformerskim bekhendem.

- Pani minister, ma pani wiele instrumentów - odpowiedziała Jakubiak długim pisowskim lobem.

Po godzinie na ten sam kort w TVN 24 weszły doświadczone zawodniczki: Iwona Śledzińska-Katarasińska i Elżbieta Kruk. - Od dawna w PiS opowiada się o nadzwyczajnym poczuciu humoru prezesa Kaczyńskiego. Do tej pory nie widziałam przejawów, dzisiaj sama usłyszałam i zobaczyłam - zasmeczowała posłanka Platformy.

- Przede wszystkim poczucie humoru ma pani poseł, no bo co innego mówi, a co innego jest zapisane w ustawie - odpowiedziała była przewodnicząca KRRiT.

Ranking politycznych zawodniczek dopiero się ustawia. My decydujemy o nim raz na cztery lata. Chyba że będzie tiebreak.

Skomentuj na blog.rp.pl/lutomski