W 2007 roku Platforma wygrała wybory parlamentarne pod hasłem wyjścia polskiej armii z Iraku. Teraz, najwyraźniej zaniepokojona możliwością przegranej swego kandydata, nie ma skrupułów, aby wykonać populistyczny gest mający uprzedzić zniechęcenie Polaków afgańską misją. A przy tym wszystkich zaskoczyć. Bo swego pomysłu PO oczywiście z nikim nie skonsultowała. Czyżby Rada Bezpieczeństwa Narodowego, tak reklamowana przez marszałka Komorowskiego jako forum dialogu, była odpowiednim miejscem, aby przedstawić na niej zapisy czarnych skrzynek Tu154, ale aby porozmawiać na jej posiedzeniu o wycofaniu naszych żołnierzy z Afganistanu już nie?