Zarówno gorący zwolennicy PiS radujący się z wyniku wyborów, jak i zdecydowani przeciwnicy tej partii wróżący Polsce katastrofę popełniają błąd. Polega on na utożsamianiu niedzielnego zwycięstwa Andrzeja Dudy ze zwycięstwem PiS.
Młody polityk z Krakowa został prezydentem nie dlatego, że był popierany przez PiS, ale raczej mimo to.
Podczas tej kampanii zarówno prezes Jarosław Kaczyński, jak i symbole partyjne były ukryte. Na największych partyjnych imprezach nie było flag PiS. Ludzie nie skandowali nazwy partii, lecz nazwisko kandydata. Na większości spotów też nie było logo partii.