Jak ważne są strategiczne połączenia przez tzw. korytarze, wiemy dobrze z historii. W 1939 r. polska odmowa budowy eksterytorialnego połączenia Rzeszy z Prusami Wschodnimi przez tzw. korytarz gdański stała się jedną z przyczyn niemieckiego ataku na Polskę. Kilkanaście lat później eksterytorialna autostrada łącząca RFN z Berlinem Zachodnim przez terytorium NRD pozwoliła przetrwać zachodniej części dawnej stolicy Niemiec w samym środku bloku komunistycznego. Inny korytarz, suwalski jest od początku lat 90. solą w oku Federacji Rosyjskiej. Już na początku lat 90. Rosja przymierzała się do budowy eksterytorialnej autostrady łączącej Białoruś z obwodem królewieckim. Strategiczna droga przebiegałaby przez terytoria Polski i Litwy.
Korytarz suwalski – miękkie podbrzusze wschodniej flanki NATO
Strach pomyśleć, co by po niej krążyło, gdyby uwiedzione bajką o końcu historii Warszawa i Wilno na ten projekt się zgodziły. Szczęśliwie nikt po naszej stronie projektu nie podjął, co – zwłaszcza w dobie wojny – strategicznej wagi ani znaczenia korytarza suwalskiego nie umniejsza. To wciąż miękkie podbrzusze wschodniej flanki NATO.
Czytaj więcej
W poniedziałek otwarcie obwodnicy Łomży, ostatniego w Polsce odcinka trasy Warszawa–Helsinki, kluczowej dla obrony wschodniej flanki NATO. Jej zako...
Piszę o tym wszystkim w związku z nieodpowiedzialnym i karygodnym opóźnieniem budowy Via Baltica przez sojusznicze, stowarzyszone jak my z UE i NATO, państwa bałtyckie. Planowana od dekad droga, mająca połączyć Europę Zachodnią z Finlandią, ma przebiegać przez terytoria Polski, Litwy, Łotwy oraz Estonii i kończyć się połączeniem promowym z Helsinkami. Polska oddała właśnie do użytku swój odcinek połączenia. Litwini przebąkują, że ich fragment drogi zostanie oddany w roku 2030. Na Łotwie i Estonii projekt wciąż jest w proszku. Skąd ta nieodpowiedzialność?
Via Baltica, połączenie arcyważne z powodów gospodarczych i obronnościowych
Przecież wystarczy rzut oka na mapę, by zrozumieć, jak arcyważne jest to połączenie z powodów gospodarczych i obronnościowych. Ta arteria jest kluczowa nie tylko jako podstawowa infrastruktura dla międzynarodowego (ale i wewnątrzunijnego) handlu, ale również jako główna linia współdziałania na wypadek wojny. Jej znaczenie z perspektywy potrzeby szybkiego transferu wojsk jest absolutnie podstawowe.
Dlaczego więc zaniedbuje się jej budowę? Tym bardziej że kraje bałtyckie dostają na ten cel europejskie środki. Nieodpowiedzialność czy sabotaż? Kiedy o to pytamy ekspertów z krajów bałtyckich, odpowiada nam wzruszenie ramion. Państwo nie działa – słyszymy. Jest słabe, niezorganizowane. Nie przejawia woli obrony? Pytamy. Nie radzi sobie z tymi zadaniami.
Czytaj więcej
Bez połączenia Litwy, Łotwy i Estonii autostradą i szybką koleją z Polską wielkim wyzwaniem będzie obrona przez NATO krajów bałtyckich przed ewentu...
Może więc czas, by wstrząsnąć bratnimi stolicami i realizacji Via Baltica domagać się bardziej stanowczo? Bo to przecież sprawa wspólnego bezpieczeństwa i w każdej stolicy winno to być zrozumiałe. Chyba, że… inni szatani są tu czynni. Jeśli tak, to atrybuowane głównie mieszkańcom kraju nad Wisłą powiedzonko „mądry Polak po szkodzie” może zmienić swój punkt narodowego odniesienia. Oby do tego nie doszło.