Reklama

Bogusław Chrabota: Byliśmy o krok od wypadnięcia za burtę

Weto byłoby przejawem bezsilności, a nie siły. Wizyta Viktora Orbána paradoksalnie oddaliła jego perspektywę. Weta więc pewnie nie będzie, ale granie argumentem eurosceptycznym weszło do polskiej polityki już na stałe.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Bogusław Chrabota: Byliśmy o krok od wypadnięcia za burtę

Foto: AdobeStock

Reklama
Reklama
Reklama

Naprawdę czuję jeśli nie satysfakcję, to ulgę, że w przeddzień szczytu europejskiego doszło – jeśli wierzyć światowym agencjom – do kompromisu, a sprawa zawetowania budżetu UE i Funduszu Odbudowy przez Polskę i Węgry przestała być kwestią politycznego życia i śmierci.

A jeszcze do wczoraj była. Przedstawiano nam ją jako metodę negocjacji, ale tak naprawdę każdy w jakiś sposób był zakładnikiem tego najważniejszego od ponad 15 lat głosu, jaki oddaje polski rząd w zjednoczonej Europie. Dla lidera Prawa i Sprawiedliwości była to kwestia utrzymania jedności partii i dominującej roli w koalicji. Dla Zbigniewa Ziobry – który dotąd umiejętnie zastawiał pułapki na premiera – rozbudowywania radykalnego elektoratu kosztem PiS i w skończonym czasie przejęcia schedy po Jarosławie Kaczyńskim. Dla Jarosława Gowina – zagwarantowania środków dla Polski i elementarnej zgodności działania w polityce z deklarowanymi poglądami.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama