Niemiecki rządu wyśle czołgi Leopard na Ukrainę, a przede wszystkim pozwoli innym krajom na przekazanie napadniętemu Kijowowi będących u nich na stanie czołgów niemieckiej produkcji – chodzi o nawet 100 maszyn. To bardzo dobra wiadomość. Po pierwsze dla Ukraińców, bo dzięki najlepszym zachodnim pojazdom będą w stanie lepiej przygotowywać się do odparcia kolejnej rosyjskiej ofensywy, przed którą ostrzegają wywiady państw NATO.
To też dobra decyzja dla naszego regionu. Niemogący podjąć odważnych decyzji kanclerz Olaf Scholz przyczyniał się do osłabienia jedności Europy Środkowej, co kładło się cieniem na relacjach Berlina z Warszawą, ale też i państwami bałtyckimi. Skąd brał się ten opór? Rozmawiając z dyplomatami z Berlina, można było usłyszeć, że dla Niemców – w przeciwieństwie do Polaków – wcale nie istniał znak równości pomiędzy potępieniem moralnym Rosji za bezprawną agresję a angażowaniem się również militarnym w pomoc Ukrainie.