4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Najlepiej wczesną wiosną – jak wiele innych rzeczy w przyrodzie – on także zdradza się ze swoją naturą właśnie wtedy. Wśród pól i w ogrodach. Twarzą w twarz, wdechem z powietrzem, wypełnionym nim jak treścią. Idealnie byłoby wczesnym ranem, w półmroku nadchodzącego dopiero dnia. Spotkanie ze smrodem powinno być jak schadzka.
Jest płodny – tym, co ma z niego wyniknąć. Nawóz wlany w ziemię. I brzemienny wszystkim, co go poprzedziło. Trawienie, fermentacja, choroba, śmierć. Jest tajemnicą, kto wie, czy nie bardziej nawet fascynującą niż zapach. Jest fermentem (ex definitione), pomieszaniem, chaosem, z którego dochodzą co i rusz tony melodii. Polska poezja składała mu hołd piórami Kasprowicza, Staffa („czcigodny gnoju, dobroczynne łajno (…) Pachniesz jak wszystkie wonności Arabii”) czy Rymkiewicza.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.