Reklama

Michał Szułdrzyński: Dlaczego musimy zachować spokój po wybuchach w Przewodowie

Eksplozja na Lubelszczyźnie i śmierć dwóch osób to wielki test. Dla polskich władz, polityków, służb, mediów i opinii publicznej. Rosjanie będą się wszystkiemu szczegółowo przyglądać i wyciągną z tego wnioski.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera i rzecznik rządu Piotr Mueller podczas konferenc

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera i rzecznik rządu Piotr Mueller podczas konferencji prasowej przed BBN w Warszawie po posiedzeniu Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Od chwili, gdy tylko pojawiły się pierwsze informacje o eksplozji w Przewodowie, wielu ekspertów i komentatorów powtarza apele o spokój i cierpliwość. Warto wyjaśnić, dlaczego to takie ważne. I z tego punktu widzenia nie ma większej różnicy, czy to pocisk wysłany celowo do Polski, czy to zbłąkana rakieta, która przypadkowo trafiła na terytorium Polski, a może tylko odłamki rosyjskiej rakiety zestrzelonej przez ukraińskie wojsko. Nic nie wiemy na pewno. Wiemy tylko, że w Polsce doszło do wybuchów w dniu, gdy Rosjanie dokonali zmasowanego ataku na Ukrainę.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama