Tego lata rocznica wybuchu powstania warszawskiego będzie jeszcze bardziej wyjątkowa niż zwykle. Nie jest okrągła, wszak Warszawa poderwała się do walki 78 lat temu. Wyjątkowości tej rocznicy przydaje kontekst wydarzeń za naszą wschodnią granicą. 24 lutego obudziliśmy się w innym świecie, w którym wojna między dwoma krajami w Europie wcale nie jest już wykluczona. W którym bezlitosne okrucieństwo wojskowych wobec cywilów, masowe groby niewinnych ofiar i grad bomb lecących z nieba wcale nie są historią, nie są zapomnianym z lekka koszmarem sprzed ośmiu dekad, ale codziennymi obrazami z serwisów informacyjnych. Horror, który miał się w Europie nie powtórzyć, dzieje się dziś kilkaset kilometrów od naszych granic, a niekiedy znacznie bliżej.