Przebudzenie nie było łagodne. Zachód zobaczył nie baletnicę, lecz Putina grożącego wszystkim rakietami z głowicami nuklearnymi. Ponieważ wcześniej wysłał on inne rakiety w kierunku ukraińskich miast oraz komandosów w celu złapania Zełenskiego, demokratycznie wybranego prezydenta europejskiego kraju, zadziałało skutecznie.
To jest wielkie przebudzenie. Nie ma powrotu do snów o niedźwiedziu, który muchy nie skrzywdzi. Bo jest to dobry niedźwiedź i daje dobrze zarobić. Tylko rusofobiczne muchy i inne owady zawracają głowę, że jest inaczej.