Wszystko wskazuje na to, że podobna była przyczyna protestów – frustracja młodych ludzi, studentów, którzy nie widzą dla siebie szans na zdobycie pracy gwarantującej utrzymanie własnej rodziny. Nie odczuli oni żadnej poprawy życia, mimo że po zniesieniu ponad dwa lata temu sankcji do Iranu popłynęły miliardy. Z otwarcia korzystają jednak tylko ludzie reżimu.
Szybciej niż w czasie buntu w Tunezji przełomie 2010 i 2011 roku pojawiły się hasła polityczne. Łącznie z obaleniem republiki islamskiej, a nawet przywróceniem władzy szachów.