Po krajach bałtyckich pora na Grupę Wyszehradzką. We wtorek Mateusz Morawiecki spotkał się w Budapeszcie z przywódcami Węgier, Czech i Słowacji. W następnych dniach premier odwiedzi kolejne kraje Unii Europejskiej.
Tak poważnej inicjatywy dyplomatycznej w wykonaniu polskich władz nie było od dawna. Wpisuje się to w próby zbudowania przez Stany Zjednoczone jednolitego frontu Zachodu wobec coraz większego ryzyka inwazji na Ukrainę przez Rosję w najbliższych tygodniach. Chodzi o to, aby Kreml poznał już teraz, jak wysoka byłaby tego cena: sankcje, które nie tylko storpedują projekt Nord Stream 2, ale także odetną Moskwę od międzynarodowych rynków finansów.