Narodowcy z Prawem i Sprawiedliwością specjalnie wspólnego nie mają – stwierdził w poniedziałek rano wicerzecznik PiS Radosław Fogiel w rozmowie z WP.pl. Poseł Fogiel jest niezłym piarowcem, więc zorientował się, jako jeden z pierwszych w obozie władzy, jak fatalnie wizerunkowo dla PiS przebiegły niedzielne manifestacje, a szczególnie ta w Warszawie. U wielu obserwatorów zapewne utrwali się podział na dwie Polski: jedną mającą twarz 94-letniej Wandy Traczyk-Stawskiej, która walczyła w Powstaniu Warszawskim i wzięła udział w zwołanej przez Platformę Obywatelską manifestacji przeciw próbom wyprowadzania Polski z UE przez PiS po czwartkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Druga to twarz Roberta Bąkiewicza, szefa Marszu Niepodległości, który zorganizował kontrmanifestację, przekrzykując mówców imprezy PO, zagłuszając nie tylko Donalda Tuska, ale też utrudniając wystąpienia innych, m.in. Traczyk Stawskiej.