Reklama

Michał Szułdrzyński: Rząd chce zaglądać do zakupów

W czasach, w których trudno zachować resztki prywatności, rząd szykuje nam wyższy poziom Wielkiego Brata.
Michał Szułdrzyński: Rząd chce zaglądać do zakupów

Foto: AdobeStock

Czy ma pan naszą aplikację? Nie? Zachęcam do zainstalowania – powtarzają sprzedawcy jednego z sieciowych spożywczaków koło redakcji „Rzeczpospolitej", ilekroć zajrzę tam po kawę, sałatkę, wodę czy jabłko. Sieć ma w tym oczywisty interes – obieca zniżkę na napoje i przekąski, ale w zamian dostanie całą masę informacji o klientach, których w inny sposób nie mogłaby zdobyć. Już dziś duże sieci zlecają specjalnym firmom analitycznym przetrząsanie historii zakupów, tworzenie profili klientów i szukanie prawidłowości, dzięki którym można jeszcze lepiej dobrać asortyment i zwiększyć sprzedaż. Analiza jest dość zanonimizowana, ale już notując numery kart płatniczych, można stworzyć profil klienta i jego zakupów. Teoretycznie jego imię i nazwisko powinno pozostać nieznane, ale już dziś wiele osób powraca do płacenia gotówką w sieciowych sklepach, by zachować prywatność. Dlatego dobrowolne zainstalowanie aplikacji sieci spożywczej czy drogerii daje handlowcom dostęp do prawdziwej kopalni danych o klientach – od płci i wieku aż po informacje o geolokalizacji naszego telefonu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama