Reklama

Jerzy Haszczyński: Wszystkie fronty Litwy

Wschodnia flanka Zachodu jest krucha. Trzęsie nią w polskim parlamencie, ale też bardzo trzęsie na Litwie, największym z małych państw bałtyckich.
Jerzy Haszczyński: Wszystkie fronty Litwy

Foto: AFP

Wszystko spadło na naszego sąsiada i sojusznika naraz. Kryzys imigracyjny połączony z narastającym konfliktem z sąsiednią Białorusią. Gwałtowne protesty przeciwników ograniczeń dla niezaszczepionych na covid. Do tego walka partyjna i ryzyko rozpalenia konfliktów narodowościowych. Oraz ostry spór dyplomatyczny z Chinami o tajwańskie przedstawicielstwo w Wilnie.

Destabilizacja krajów Zachodu to ulubiona zabawa Kremla, w którą chętnie angażuje się jego podopieczny Aleksander Łukaszenko. Jak zapowiedział, mści się na Litwie za wspieranie białoruskiej opozycji, danie gościny jej liderce Swiatłanie Cichanouskiej i zaangażowanie w sankcje nakładane na jego reżim. Mówił, że otworzy granicę dla imigrantów. I otworzył, nawet dowiózł do niej setki przybyszów z odległych regionów świata. Obiecał jeszcze dowieźć przemytników narkotyków, ale to pewnie zostawia sobie na później.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama