Reklama

Szułdrzyński: Wielka zagadka wielkiego marszałka

Nie mam wątpliwości, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu. Nie może być bowiem tak, by taka wyjątkowa postać została zapomniana.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Szułdrzyński: Wielka zagadka wielkiego marszałka

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Reklama
Reklama
Reklama

Znakiem rozpoznawczym marszałka będzie niezwykła mieszanka odwołań do wielkiej przeszłości Polski z codzienną, niesłychaną wprost małostkowością.

Pod koniec 2016 roku nie doszłoby zapewne do paraliżu prac posłów, łącznie z koniecznością przyjmowania budżetu w Sali Kolumnowej, gdyby nie słabe nerwy Kuchcińskiego, który wykluczył jednego z posłów opozycji z obrad. Nikt nie zrobił w III RP tyle dla utrudnienia pracy dziennikarzy w Sejmie co właśnie Marek Kuchciński, nikt nie wprowadził tylu zakazów, nikt nie zmienił budynku polskiego parlamentu w twierdzę. Skojarzenia wojskowe są jak najbardziej na rękę, bo marszałek – i kierowane przez niego Prezydium Sejmu – zajmuje się musztrowaniem posłów opozycji. I pora zadać pytanie, czy regularnie obcinając im pensje – jak choćby Sławomirowi Nitrasowi – chce ich zamorzyć głodem.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama