Reklama

Tenis na pierwszym planie

Nadzieje rosły z dnia na dzień, niektórzy już widzieli Wimbledon w biało-czerwonych barwach, bo Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz grali znakomicie. Niestety, okazało się, że musimy jeszcze poczekać na tę największą radość.
Mirosław Żukowski

Mirosław Żukowski

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek

Dwójka polskich asów odpadła na tym samym etapie rywalizacji – w półfinałach, ale to są różne porażki. Agnieszka Radwańska miała ogromną szansę wygrania Wimbledonu, bo najgroźniejsze rywalki wykruszyły się po drodze, ale prezentu od losu nie wykorzystała. Trudno przypuszczać, by jeszcze kiedykolwiek w jej karierze dywan prowadzący do końcowego sukcesu był równie czerwony i puszysty.

Radwańska jest jedną z najlepszych zawodniczek świata, ale wciąż musi gonić wielkoszlemowy triumf.

Dla Jerzego Janowicza półfinał to życiowy sukces. Kiedy pod koniec ubiegłego roku dał się poznać światu w Paryżu, wszyscy dostrzegli jego wielki talent i pytali: kiedy ten fantastyczny Polak da się we znaki najlepszym? Odpowiedź dostaliśmy w Londynie – Janowicz w elicie światowego tenisa już jest, dalszy awans w rankingu to tylko kwestia czasu.

Kibice we wrześniu będą mogli zobaczyć wimbledońskich bohaterów w Warszawie. Janowicz i Łukasz Kubot ze wsparciem pary deblowej postarają się o awans reprezentacji Polski do grupy światowej Pucharu Davisa. To byłoby kolejny dowód, że tenis wraca tam, gdzie jest jego miejsce: na pierwszy plan polskiego sportu.

Murray pokonał Janowicza. Finał Wimbledonu bez Polaków

Reklama
Reklama
Komentarze
Bogusław Chrabota: Karol Nawrocki w ramionach Viktora Orbána (i Władimira Putina)
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Komentarze
Artur Bartkiewicz: To nie jest UE, do której wstępowaliśmy? I dobrze
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Morawiecki i Nawrocki u Orbána. PiS mentalnie coraz bardziej oddala się od Zachodu
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Sprawa Andrzeja Poczobuta obnaża bezradność polskiej dyplomacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama