Reklama

Bogusław Chrabota: Ratunek przychodzi z Brukseli

Bez Unii Europejskiej nie poradzilibyśmy sobie ze stworzeniem wspólnego systemu cyfrowych certyfikatów covidowych. Ich istnienie to dla wielu gospodarek być albo nie być.
Bogusław Chrabota: Ratunek przychodzi z Brukseli

Foto: AFP

Już od 1 lipca w obszarze całej Unii i kilku powiązanych z nią państw będzie obowiązywał cyfrowy certyfikat Covid-19. Da możliwość podróżowania z minimalizacją ryzyka zakażenia wirusem. Jeśli szukamy lepszego argumentu za sensem integracji europejskiej, to ciężko go znaleźć. Rzekomo ospała unijna administracja w tej kwestii zastosowała najszybszą z możliwych ścieżek.

Co więcej, można mieć nadzieję, że do systemu szybko dołączą Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Szwajcaria. I o ile w Unii wspólny system honorowania kodów QR da szansę oddechu zmiażdżonej przez covid turystyce, o tyle w przypadku otwarcia się na wizyty z Wysp Brytyjskich czy Stanów dojdzie do ozdrowieńczego dla obu stron przywrócenia relacji biznesowych. Do tej pory przez niemal rok były one głównie wirtualne – królowały konferencje via internet, wielogodzinne negocjacje z użyciem Zooma, Teamsów czy Skype'a. Nie przeczę, ludzkość posmakowała innej formy komunikacji i zapewne w wielu sytuacjach przy niej pozostanie. Jednak – potwierdzają to psychologowie – praca zdalna nie jest w stanie w 100 procentach zastąpić komunikacji bezpośredniej. Podobnie jak niedzielny wyskok na Mazury nie zastąpi ciepłych plaż nad Morzem Śródziemnym.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama