Reklama

Jędrzej Bielecki: Nie skazujmy Ukrainy na powolne obumieranie

Trzy lata temu jeden telefon Baracka Obamy i Angeli Merkel wystarczył, aby prywatni wierzyciele darowali przeszło dwie trzecie zobowiązań, jakie miała wobec nich Grecja.
Jędrzej Bielecki

Jędrzej Bielecki

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

W Waszyngtonie i Berlinie uznano, że Ateny muszą pozostać częścią Zachodu. A fundusze kapitałowe się ugięły, bo miały zbyt dużo do stracenia na otwartym konflikcie z Białym Domem i urzędem kanclerskim.

Do Michaela Hasenstaba Barack Obama nie dzwoni. Menedżer amerykańskiego funduszu Templeton Franklin bezwzględnie sprzeciwia się więc odpisaniu znacznie mniejszych kwot od długu Ukrainy. Wie, że dla amerykańskiego prezydenta to zupełnie inny przypadek niż Grecja.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama